zwykła czcionka większa czcionka drukuj
szukaj

Gorzkie czereśnie

Najnowsze taneczne dziecko Teatru Dada von Bzdülöw opowiada o relacjach damsko-męskich. Wydawać by się mogło, że są one mocno skomplikowane, że trudno zrozumieć kobiety i mężczyzn, że między płciami zachodzą subtelnie niuanse, które utrudniają zrozumienie zaangażowanych stron. Okazuje się, że relacje te są niezwykle proste, a wręcz łatwo przewidywalne, gdyż gra między kochankami jest zawsze taka sama - zdeterminowana przez biologizm.

Zaczyna się niewinnie. Ot, zwykła dyskoteka wystylizowana na mariaż "Gorączki sobotniej nocy" i "Bille Jean" Jacksona. Na podświetlonym parkiecie prowadzą taneczny flirt dwie pary: dwóch mężczyzn i dwie kobiety. Tańczą, uśmiechają się do siebie, patrzą na siebie tak, że wiadomo, do czego każdy ich krok zmierza. Udało się! Mężczyźni rzucili urokliwą przynętę, a kobiety ją połknęły wraz z lubieżnie konsumowanymi w międzyczasie czereśniami, symbolem nasączonym erotyzmem bardziej niż babciny tort likierem. Między parami ogarniętymi miłosną chemią porusza się jeszcze jedna osoba - młoda dziewczyna, obrośnięty meszkiem podlotek, nawet jeszcze nie lolitka. Jej ruch jest chaotyczny, koślawy, niesprecyzowany i śmieszny. Nie pasuje do towarzystwa wzajemnej adoracji, zwinnie i lekko pląsającego po wypucowanej podłodze. Między graczami zaiskrzyło. Będzie ciąg dalszy, do którego kobiety i mężczyźni przygotowują się w zupełnie inny sposób, zdradzając tym samym nastawienie do płci przeciwnej.

Czerwona trawa TEATR DADA VON BZDÜLOW

"Czerwona trawa"

Podczas gdy kobiety zrzucają z siebie zwiewne sukienki i wystawiają klatki piersiowe w stronę słońca, mężczyźni pozbywają się marynarek z podwiniętymi rękawami i wskakują w pomarańczowe kombinezony, które można zobaczyć na panach wylewających asfalt. Zaczyna się walka. Z materiałem, z powietrzem, z temperaturą. Z czymkolwiek. Ważne, że się walczy i zdobywa. Bez znaczenia, czy są to kolejne etapy pracy czy kobiety. Cel jest zawsze taki sam. Zdobywać i iść dalej po nowe wyzwania. Widać wyraźnie, że w tej teatralnej konstelacji mężczyzna jest stroną aktywną, a kobieta pasywną, choć przejawiającą czasem odrobinę aktywności, ale jedynie w sferze seksualnej, polegającej na kuszeniu i lubieżnym spożywaniu czereśni.

Jednakże mężczyzna uosabia nie tylko seks i pogoń za zdobyczą, lecz również zabawę. Przeniesienie akcji spektaklu między siedzenia widowni zjednało publiczność i zagwarantowało jej przychylność wobec aktorów. Czego tam nie było! Były żarty, przepychanki, strzelanie z długopisów, ocieranie spoconych twarzy chusteczkami przez dobrotliwe fanki sztuki teatralnej. Spektakl przeniósł się na widownię, ponieważ na scenie zajmowanej przez kobiety nie działo się nic. W końcu to one są bierną stroną prażącą się na słońcu jak nieruchoma jaszczurka.

Ale mężczyźni nudzą się szybko zabawą i wracają do kobiet. Dochodzi do zbliżenia między nimi. Bez poważnego zaangażowania oczywiście, ale z kobiecą nadzieją, że może będzie z tego flirtu coś więcej. Kobiety się oddają, mężczyźni biorą. A rano, po upojnej nocy odchodzą. Do swoich odblaskowych kombinezonów, przepychanek i żartów. Natomiast kobiety - rozczarowane i osamotnione - wydają z siebie przeraźliwy pisk. Nie krzyk. Pisk, który mieści w sobie wszystkie niespełnione nadzieje, oszukane marzenia i puste poranki. Ale nie warto się załamywać, przecież będą kolejne dyskoteki i kolejni adoratorzy. Może oni zostaną na dłużej... A ty młoda ucz się kobiecości. Jedz czereśnie. Będziesz następna.

Spektakl poruszył publiczność swoją żywiołowością, lekkim podejściem do spraw przykrych i oczywistych. Chwilami rozśmieszał, bo parodiował nas samych, czasem smucił, bo pokazywał, jacy jesteśmy i w jaki sposób nasze pragnienia pękają jak bańki mydlane. Warto także docenić muzykę stworzoną przez Mikołaja Trzaskę, która perfekcyjnie komponowała się z wydarzeniami na scenie. Widownia oklaskiwała aktorów kilkakrotnie. Zasłużenie.

Alicja Olkowska
Teatralia Trójmiasto
5 sierpnia 2009

Teatr Dada von Bzdülöw
Boris Vian
"Czerwona trawa"
reżyseria: Katarzyna Chmielewska, Leszek Bzdyl
scenografia i kostiumy: Maciej Chojnacki
muzyka: Mikołaj Trzaska
video: Kamila Chomicz
obsada: Katarzyna Chmielewska, Tatiana Kamieniecka, Ula Zerek, Leszek Bzdyl, Radek Hewelt, w sekwencji video gościnnie Cezary Rybiński
premiera: 11 lipca 2009 r.
II Festiwal Wybrzeże Sztuki "Forever Young".

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: teatralia@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen