Zabawy z popkulturą

Zamysł główny - zabawa. Czysta rozrywka, beztroski śmiech. Takie kryteria miał spełnić spektakl otwierający Grudziądzką Wiosnę Teatralną - "Tajemnicza Irma Vep".

Zamysł został zrealizowany w pełni. Nie dość na tym, grudziądzka publiczność otrzymała znacznie więcej. Oprócz prostych, w oczywisty sposób komicznych zabiegów, aktorzy z Gdańska (Łukasz Konopka i Marek Tynda), dzięki grze niesamowicie żywiołowej i swobodnej, ze sztuki Charlesa Ludlama uczynili spektakl, który się pamięta.

A przyznać trzeba, że to zadanie niełatwe.

Tajemnicza Irma Vep TEATR WYBRZEŻE Gdańsk

"Tajemnicza Irma Vep"
fot. S. Kondratowicz

"Tajemnicza Irma Vep" to sztuka, której cały kształt, forma, absurdalna lecz misterna konstrukcja wymagają od aktorów, by byli naprawdę dobrzy - nieustannie pełni energii, sił i... talentu.

A dlaczegóż tak ważny jest w tej lekkiej, zabawnej sztuce talent? - spytacie. Otóż, po pierwsze, wcale zagrać tak, by było lekko, naturalnie i zabawnie nie jest łatwo. Stworzyć postać wzbudzającą śmiech - to prawdziwa sztuka. Choć chyba niestety niedoceniana. Po drugie zaś, sztuka Ludlama, mimo że obudowana licznymi kostiumami, efektownymi rekwizytami (dwóch aktorów wciela się w siedem postaci, w tym i kobiety), wymaga tego, by osobowość aktora wybijała się na pierwszy plan. W Grudziądzu Konopka i Tynda pokazali, że tę osobowość mają. Zagrali z polotem, fantazją i osiągnęli efekt naprawdę porywający.

Moglibyśmy myśleć, że "Tajemnicza Irma Vep" to tylko przyjemna rozrywka dla niezbyt wymagającego widza (ci mężczyźni w perukach miotający się scenie...), ale to znacznie więcej. To fantastyczny z ducha i narzędzia monty pythonowski patchwork. To kolaż sklejony z ogromu cytatów, bardzo popkulturowy, mocno filmowy, ale i momentami nieco literacki. I właśnie to - szereg nawiązań (mimo tego, że są to nawiązania do kultury masowej w dużej mierze) między innymi sprawia, że "Irma.." nie jest rozrywką dla każdego.

Tajemnicza Irma Vep TEATR WYBRZEŻE Gdańsk

"Tajemnicza Irma Vep"
fot. S. Kondratowicz

Charles Ludlam jest jednym z tych autorów, którzy w genialny sposób łączą to, co wyższe z tym, co niższe. To jeden z tych ludzi sztuki i kultury, którzy z popkultury czynią motyw przewodni swojej twórczości (lub jeden z istotniejszych jej przejawów) i wznoszą ją do rangi kultury wyższej. A to wszystko z jednego powodu - specyficznego dystansu, jakiego zwykłemu odbiorcy popkultury brak, a jaki można nabyć poprzez intelektualny rozwój.

Wydawać by się mogło, że "Tajemnicza Irma Vep" to utwór, który koniecznie pozostać musi w oryginale. W języku, w którym z taką zręcznością przedstawiał autor szalone obrazy i nieoczekiwane zdarzenia. Trudno, z odpowiednim rozmachem, w podobnie błyskotliwym duchu, opowiedzieć tak absurdalną historię, jaką stworzył Ludlam. Pełną językowych gier, przewrotnych porównań, zaskakujących nawiązań. Plastyczność jego języka, specyficzna nuta, charakterystyczne zabarwienie z pewnością były wyzwaniem dla tłumacza. Ale cóż, udało się.

I to brawurowo.

Kaja Owczarczyk
Teatralia Warszawa
30 marca 2010

Teatr Wybrzeże w Gdańsku
Charles Ludlam
"Tajemnicza Irma Vep"
reżyseria: Adam Orzechowski
scenografia: Magdalena Gajewska
opracowanie muzyczne: Rafał Kowalczyk
obsada: Łukasz Konopka i Marek Tynda
premiera: 25 lipca 2009 r.
Grudziądzka Wiosna Teatralna - Kobieta w teatrze, 20 marca-25 kwietnia 2010 r., Centrum Kultury Teatr w Grudziądzu.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP