zwykła czcionka większa czcionka drukuj
szukaj

Rzuć broń!

W ramach Wrocławskich Spotkań Teatralnych Jednego Aktora jak co roku odbył się konkurs pod nazwą Ogólnopolski Festiwal Teatrów Jednego Aktora (OFTJA). Do rywalizacji stanęła między innymi Monika Bolly w monodramie "Sachem". Początek spektaklu niekonwencjonalny, bo oto po zgaszeniu świateł, w absolutnej ciemności i ciszy daje się słyszeć śpiew melodią przypominający kołysankę. Aktorka siedzi wśród publiczności i dopiero po chwili wychodzi na scenę.

Sachem TEATR MAŁY Wrocław

Monika Bolly w swej roli jest niezwykle sugestywna. Prezentuje na scenie cały wachlarz emocji i stanów świadomości. "Sachem" na podstawie noweli Sienkiewicza jest rozliczeniem ze współczesnym imperializmem i kolonizacyjnymi zapędami Europejczyków, którzy nie cofają się przed mordowaniem w imię powiększania swych wpływów. Bohaterka grana przez Bolly lawiruje pomiędzy dwiema płaszczyznami, balansując na granicy świadomości. Jedną płaszczyzną są powtarzane kilkunastokrotnie w całym spektaklu zaproszenia do cyrku, w którym wystąpić ma Sachem, ostatni z plemienia Czarnych Wężów i zaprezentować pokaz chodzenia po linie. Ten tekst, wypowiadany z różną ekspresją, wydaje się niezwykle kunsztownym aktorskim popisem, gdy tymi samymi słowami bohaterka wyraża szacunek dla zapraszanych gości, by za chwilę wypowiedzieć je z pełną pogardą. Drugie dno stanowią momenty, kiedy opowiadanie o cyrku staje się przyczyną powrotu wspomnień z okresu wojny, a kobieta - jak gdyby tracąc kontakt z rzeczywistością - zaczyna przytaczać coraz to brutalniejsze jej przejawy. Te wspomnienia sprawiają jej niemal fizyczny ból, dlatego słowa wypowiadane są z coraz większym trudem, a zdania tracą swą prawidłową składnię i strukturę. Zawsze jednak po kilku minutach takiej bolesnej tyrady bohaterka niespodziewanie przypomina sobie o swojej roli i zadaniu, jakie ma do wykonania, dlatego starając się odrzucić od siebie przepełnione okrucieństwem obrazy, powraca do cyrkowych zaproszeń.

Sachem TEATR MAŁY Wrocław

Taka paraboliczność wprowadza chaos, który jednak nie przeszkadza we właściwym zinterpretowaniu tekstu - temat jest nieskomplikowany czy wręcz dosłowny, niezostawiający złudzeń, że może jednak chodzi o coś innego, mniej obciążającego "ludzi cywilizowanych". Jest to bowiem długa lista zarzutów, jakie kobieta w imieniu wszystkich zniewolonych, wymordowanych "dzikusów" oraz ich cudem ocalałych rodzin stawia ludziom uznającym się za lepszych, bardziej rozwiniętych, a wreszcie bardziej godnych, by żyć w miejscu, które podówczas zamieszkują ich ofiary. Coraz bardziej szydzi z takich ludzi, aż w końcu dochodzi do momentu, w którym nie chce dłużej żyć w takim świecie, wśród społeczeństwa do reszty zdemoralizowanego i pozbawionego uczuć. Kiedy zdejmuje wierzchnie okrycie, okazuje się, że na jej ciele znajdują się materiały wybuchowe. Do ostatnich chwil spektaklu nie można być pewnym co do finału tych dramatycznych zdarzeń, napięcie narasta z każdy momentem, w którym pogłębia się desperacja kobiety. Ostateczne zakończenie jest zaskakujące, ale nie rozczarowujące.

Monika Bolly oraz reżyser spektaklu Stanisław Melski fundują widzom syntetyczną i przeładowaną emocjonalnie lekcję historii współczesnej cywilizacji, połączoną z seansem psychologicznym, a chwilami również z rozprawą sądową. Jest to niezwykły manifest pacyfistyczny, który dużo trudniej wyrzucić z pamięci niż jakiekolwiek medialne akcje poświęcone walce o pokój i zaprzestanie działań wojennych.

Katarzyna Mikołajewska
Teatralia Wrocław
3 grudnia 2011

Teatr Mały (Wrocław)
"Sachem"
wg noweli Henryka Sienkiewicza
scenariusz: Remigiusz Lenczyk i Stanisław Melski
reżyseria: Stanisław Melski
muzyka: Piotr Matuszewski
obsada: Monika Bolly
premiera: 30 maja 2011 r.
40. Ogólnopolski Festiwal Teatrów Jednego Aktora 25-26.11.2011 r. Wrocław.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP