zwykła czcionka większa czcionka drukuj
szukaj

Inna Obecność

"Boléro Variations" Raimunda Hoghego jest niezwykle trudnym spektaklem dla odbiorcy. Wymaga od widza niesamowitej wprost cierpliwości, wzmożonej uwagi i koncentracji.

Boléro Variations RAIMUNF HOGHE Niemcy / Francja

Ruchy aktorów w "Boléro Variations" są bardzo powolne i do bólu perfekcyjne. Początkowe przejście aktora przez całą scenę zajmuje około piętnastu minut. W ogóle każdy choreograficzny układ niezwykle dłuży się. Tancerze próbują skumulować całą swoją energię w ruchu. Wszystkie układy charakteryzują się ponadto minimalizmem środków formalnych. Nie ma scen w tym spektaklu, które nacechowane byłyby jakimś efekciarstwem. Artyści podejmują zarówno walkę ze sobą, jak i z własną cielesnością. Wykonywanie precyzyjnych i perfekcyjnych czynności jest niezwykle trudnym zadaniem nie tylko dla tancerza, ale i również dla widza.

Boléro Variations RAIMUNF HOGHE Niemcy / Francja

Dodatkowo niezwykle istotnym elementem jest pojawienie się na scenie reżysera. Raimund Hoghe pomimo tego, że ma wadę postawy (jest przykurczony, ma skoliozę), zajmuje się choreografią i tańcem. Jego obecność na scenie, jako reżysera wśród tancerzy, tworzy kontrast pomiędzy prostotą a krzywością. Dwa te elementy współgrają ze sobą w każdym choreograficznym układzie, tworząc przy tym całą siatkę nowych znaczeń. Ponadto same ruchy tancerzy mają w sobie element skrzywienia. Wszystko to sprawia, że nie możemy w tym spektaklu uchwycić nic jednoznacznego.

Niestety wszystkie te czynniki są dość poważnym testem dla percepcji widza. Nie wszystkim przypadł do gustu ten niezwykle egzotyczny i trudny spektakl. Dlatego też w przerwie przedstawienia widownia troszeczkę opustoszała. Jak widać, można pozbyć się niechcianej publiczności, nie wyzywając jej i nie szokując.

Boléro Variations RAIMUNF HOGHE Niemcy / Francja

Druga część spektaklu przypominała rytuał. Aktorzy wraz z reżyserem posmarowani byli czymś, co przypominało maść. Na scenie pojawiły się ułożone obok siebie w różnych kolorach kupki ryżu, w których Hoghe zasypał buty. Dodatkowo pojawił się wątek skrzypaczki, która przy pomocy pewnej kobiety wydostała się z Auschwitz i odzyskała swoją dawną miłość do muzyki. Obecność reżysera na scenie odczytuję w całym tym kontekście nie tylko jako protest przeciwko tradycji niemieckiej, lubującej się w prostocie i harmonii, ale przede wszystkim jako protest przeciwko Auschwitz i nazizmowi. Sama filozofia traktowania inności jako choroby (w tym wypadku wynaturzenia i wykrzywienia) posiada w sobie pierwiastek faszyzmu. Spektakl Hoghego dla mnie jest przede wszystkim gestem politycznym, próbą redefinicji sztucznie zarysowanych sztywnych pojęć. Czy tancerz musi tańczyć na scenie, aby być tancerzem? Czy tancerz musi mieć piękne ciało? Odpowiedzi na te pytania wydają się retoryczne, a jednak wcale tak nie jest.

Spektakl "Boléro Variations" nie ma w sobie nic jednoznacznego. Pojęcia są płynne, mieszają się ze sobą. Sprzeczne elementy choreograficzne współgrają ze sobą w takt muzyki Ravela.

Jakub Grabowicz
Teatralia Warszawa
5 października 2011

Raimund Hoghe (Niemcy/Francja)
"Boléro Variations"
koncepcja i choreografia: Raimund Hoghe
współpraca artystyczna: Luca Giacomo Schulte
światła: Raimund Hoghe, Ditimar Evtimo
dźwięk: Bente Lambrecht
zarządzanie: Arnaud Antolinos
obsada: Ornella Balestra, Lorenzo De Brabandere, Emmanuel Eggermont, Raimund Hoghe, Yutaka Takei, Nabil Yahia-Aissa
muzyka: Maurice Ravel, Giuseppe Verdi, Pyotr Illych Tchaikovsky, South American Bolero
wykonawcy: Marguerite Long, Maurice Ravel, Leonard Bernstein, Robert Casadesus, Benny Goodman, Morton Gould, Pierre Monteux, Maria Callas, Anita Lasker-Walfisch, Chavela Vargas, Pedro Infante, Doris Day, Tino Rossi, Luis Mariano, Mina
Międzynarodowy Festiwal Tańca Współczesnego Ciało/Umysł, 17 września-2 października 2011 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP