zwykła czcionka większa czcionka drukuj
szukaj

Ja to ja

Takiej krótkiej odpowiedzi udzieliła Pina Bausch w jednym z wywiadów na pytanie o jej stosunek do wielkich mistrzów: Rudolfa von Labana czy jej nauczyciela Kurta Joossa. Zdanie to świetnie wskazuje na wyjątkowość tej choreografki. Analiza jej działalności była tematem trzydniowej konferencji naukowej, odbywającej się w ramach 10. Festiwalu Ciało/Umysł w Teatrze Collegium Nobilium Akademii Teatralnej.

Przedmiot konferencji, zatytułowanej "Dziedzictwo Piny Bausch", doskonale wpisuje się w kontekst motywu przewodniego tegorocznego festiwalu - historii. Rozumianej nie tylko jako spoglądanie w przeszłość z senstymentem, ale także wyciąganie z niej wniosków i dawanie jej nowego życia w przyszłości. Prelegenci w swoich niezwykle ciekawych wystapieniach starali się właśnie odpowiedzieć na pytanie: jaki był Teatr Tańca Piny Bausch i co z niego pozostanie?

Referaty prezentowane w czasie konferencji kompleksowo opisywały procesy definiujące Tanztheater Wuppertal i jego wpływy. Wskazywano na początki Bausch u Kurta Joossa. O podobieństwach choreografów w podejściu do sztuki tanecznej mówił doc. Roman Arndt z Uniwestytetu Sztuk Folkwang w Essen. I o ile Pina czciła swoich mistrzów, to związki z nimi w jej pracy były nieintencjonalne, przetworzone przez jej osobowość. To ona wywierała mocny wpływ na innych artystów, którzy inspirowali się nią, często posiłkując się cytatem.

O wpływach Bausch na francuskiego choreografa, Jérôme'a Bela, mówił prof. Dr. Gerald Siegmund. Oboje artyści stawiają pytania o tożsamość, nie tylko człowieka jako osobnej jednostki, ale także człowieka-tancerza i o jego najważniejsze narzędzie - ciało. Francuz otwarcie przyznaje się do swojej inspiracji sztuką niemieckiej choreografki, jednak gdy spojrzymy na jego twórczość jako reprezentanta tańca krytycznego, sprawa wydaje się jeszcze bardziej interesująca.

Przykłady wpływu Bausch w polskim teatrze przywoływała prof. Krystyna Duniec. Padły nazwiska Radosława Rychcika, Mai Kleczewskiej (która nawet stosuje podobny, quasi-demokratyczny styl pracy, co niemiecka choreografka) czy Jan Klata i jego cytat słynnej sceny, w której kobieta wkładana jest w ramiona mężczyzny z "Café Müller" w "Ziemi obiecanej". O pokrewieństwie Piny Bausch z hiszpańskim reżyserem Pedro Almodovarem mówiła dr Monika Żółkoś, która analizowała film "Porozmawiaj z nią".

Mówiąc o wpływach Teatru Tańca Bausch, nie sposób nie zadać pytania o jego przyszłość, obecność w teatrze, nie tylko w roli artystycznego cytatu. Odpowiedź na nie, po zaledwie dwóch latach od śmierci Bausch, jest trudna, zwłaszcza biorąc pod uwagę niezwykłość jej pracy. Próbowali się jednak z nim zmierzyć tancerze związani z Tanztheatr Wuppertal, m.in.: Jo Ann Endicott, Dominique Mercy, Michael Strecker czy Janusz Subicz, którzy wzięli udział w dyskusji panelowej. Ich obecność na konferencji wydaje się istotna ze względu na nieunikniony proces mitologizacji tej twórczości, jak i samej osoby Piny Bausch. W ich żywych wypowiedziach widoczny był silny związek z artystką i ich oddanie. Oddanie także w kontynuowaniu jej spuścizny. Póki oni żyją, będzie żył jej teatr. Co będzie potem - trudno na razie jednoznacznie mówić o przyszłości.

Prelegenci wnikniliwie zajęli się także strukturą spektakli teatru w Wuppertalu. Iwona Pasińska, wykładowca Uniwestytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, wskazywała główne ich cechy, takie jak repetytywność, emocjonalne oddzaływanie na widza czy nielinearność, i omawiała je poprzez dyskurs socjologii emocji, dosyć młodej techniki badawczej. Nasza percepcja zdarzeń warunkowana jest poprzez emocje - siłę mobilizującą do działania, poznawania. Ich odbiór uwarunkowany jest zarówno biologicznie (emocje pierwotne, dostępne wszystkim, np. złość, strach, szczęście), jak i poprzez kulturowe definicje emocji. Ta teoria łączy się z performatywnością obecną w przedstawieniach Bausch. Stałych, powtrzanych normach, symbolach kulturowych, które ugruntowane w teatrze wywołują w widzach określone reakcje, o czym wspominał prof. Siegmund.

O określonej strukturze przeżyć w spektaklach Bausch wspominała także prof. Sabine Huschka z Wolnego Uniwersytetu w Berlinie. Ich główna wartość estetyczna opiera się na śladach wspomnień, takich jak dzieciństwo czy kontakty z drugim człowiekiem. Te, połączone z estetytą tańca, gdzie artysta konfrontowany jest często z elementarnymi materiałami: torfem, wodą, ziemią dają efekt poszukiwania, wskazują na konkretne przeżycia. Te strategie choreograficzne razem z na przykład heterogenicznymi obrazami, składającymi się na spektakle Bausch (często złożone są one z kilku kompletnie niepołączonych logicznie, rozbudowanych scen), które wzajemnie się uzupełniają, o czym wspominała Iwona Pasińska i prof. Krystyna Duniec, tworzą wyjątkową poetykę przedstawień z Wuppertalu.

Równie ciekawych tez można by jeszcze mnożyć, co wskazuje na niezwykłą złożoność spektakli Piny Bausch. Artystka zdecydowanie zmieniła oblicze teatru i tańca powojennej historii. I mimo że, jak powiedział Arnd Wesemann, redaktor tanz - najważniejszego europejskiego czasopisma poświęconego tańcu - termin teatr tańca / Tanztheater znika z codziennego użycia, to obecność twórczości Philipiny Bausch będą długo pobrzmiewały w spektaklach nie tylko wykorzystujących taniec, ale też czysto dramatycznych.

Magdalena Zielińska
Teatralia Warszawa
23 września 2011

Dziedzictwo Piny Bausch - międzynarodowa konferencja naukowa, 19-21.09.2011 r., Teatr Collegium Nobilium, Akademia Teatralna, Warszawa. Prelegenci: prof. dr Gerald Siegmund, doc. Roman Arndt, prof. Lutz Forster, prof. dr Sabine Huschka, Arnd Wesemann, Norbert Servos, dr Monika Żółkoś, prof. Elżbieta Kalemba-Kasprzyk, mgr Iwona Pasińska, prof. Krystyna Duniec, prof. Danuta Kuźnicka
prowadzenie: dr Aleksandra Rembowska
tłumaczenie konferencji: Monika Ordon-Krzak, Elżbieta Kaźmierczak, Krystyna Kopczyńska
10. Międzynarodowy Festiwal Tańca Współczesnego Ciało/Umysł, 17.09-02.10.2011 r., Warszawa.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP