zwykła czcionka większa czcionka drukuj
szukaj

Kobieta bohater

W trakcie kolejnego wieczoru XIV Festiwalu Sztuki Reżyserskiej Interpretacje widzowie zgromadzeni w Teatrze Śląskim mogli zobaczyć biblijną historię Judyty. Opowieść Friedricha Hebbela o bohaterce z Betulii zinterpretował i wyreżyserował w Teatrze Współczesnym w Szczecinie Wojciech Klemm.

Judyta TEATR WSPÓŁCZESNY

Treść sztuki mogłaby pretendować do miana tragedii. W historii pojawiają się: najeźdźca i ciemiężyciel, tchórzliwi mieszkańcy Betulii oraz wdowa, która - poświęcając się dla dobra miasta - decyduje się zamordować dowódcę wojsk oblężniczych. Bohaterka, dokonując mordu, działa przeciw zasadom własnej religii i to właśnie sprawia, że jej czyn jest zalążkiem tragizmu - dla dobra współmieszkańców poświęca własną duszę. Nie ma znaczenia nawet to, że myśl o zabiciu Holofernesa mógł zesłać jej sam Bóg.

Judyta TEATR WSPÓŁCZESNY

Historia ta jest jednak bardziej złożona. Judyta nie jest ani panną, ani żoną. Jest wdową, której mąż nie dotknął w małżeńskim łożu. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego tak się stało, dlatego sądzi, że jej uroda jest przekleństwem, czyniącym z niej "wilczą jagodę". Nie wie, kim jest w obecnej sytuacji, zatraca swoją tożsamość i sens życia. Aby je odnaleźć, decyduje się wykorzystać swoją powierzchowność jako oręż przeciw wrogom: udaje jej się przekonać Holofernesa, że lud Betulii za pięć dni odda się w jego władanie, dzięki czemu zyskuje czas na zbliżenie się do niego i zabicie go. Kiedy mija ów dzień, pijany Holofernes gwałci Judytę, a ta obcina mu głowę. Należy sobie zadać pytanie, co tak naprawdę skłoniło Judytę Klemma do zamordowania dowódcy wojsk Nabuchodonozora: czy była to chęć ocalenia miasta, czy też popchnęło ją do tego nie pierwotne postanowienie, ale pozbawiający ją godności postępek Holofernesa? Czy czyn Judyty to tylko i wyłącznie akt zemsty, czy też wypełnienie woli Boga? Na te pytania widzowie muszą odpowiedzieć sobie sami.

Judyta TEATR WSPÓŁCZESNY

Ważnym elementem scenografii jest wiszący nad sceną napis "Hero", sygnalizujący widzom, że reżyser poddaje scenicznej dyskusji klasyczne wyobrażenia na temat bohatera i bohaterstwa. Co więcej, w jednej ze scen żołnierze Holofernesa czyszczą wspomniany napis, jakby wymagał on odkurzenia nie tylko z rzeczywistego brudu, ale również z kurzu zapomnienia. Nie mniej istotne jest także to, że zanim Judyta podjęła decyzję o zabiciu Holofernesa, o czyn ten prosiła zakochanego w niej mężczyznę. Kiedy ten odmówił, to ona wzięła na swoje barki ciężar zbrodni i trud jej dokonania. Mężczyźni w tej historii nie są bohaterscy - w męskim świecie to kobieta dokonuje rzeczy, które wielu wydawały się niemożliwe do zrealizowania. Przedstawienie Wojciecha Klemma opowiada nie tylko historię walki dwóch religii czy racji. Jest to również spektakl o kobietach i mężczyznach, którzy choć podświadomie czują, że bez drugiej strony nie znaczą nic, nieustannie toczą ze sobą walkę o wyższość i dominację.

Judyta TEATR WSPÓŁCZESNY

Dlaczego "Judyta" Klemma nie jest jednak tragedią w jej najbardziej tradycyjnym, stereotypowym rozumieniu? Ponieważ reżyser pozbawia spektakl koturnowości. Prowadzi aktorów w taki sposób, że momentami odtwórcy ról swoją grą rozśmieszają publiczność, nie pozwalając jej posępnie pogrążyć się w opowiadanej historii. Nie można również zapomnieć o metateatralności inscenizacji: bohaterowie mówią o teatrze i aktorstwie (porównanie aktora do zadżumionego) oraz przemawiają do widzów, czyniąc z nich audytorium dla swoich gróźb i próśb. Finałowa scena, w której Judyta zwraca się do publiczności, prosząc, aby ta ją zabiła, kończy się zdjęciem przez aktorkę peruki i rzuceniem jej na scenę. Ten gest Judyty-aktorki wymownie świadczy o tym, że nie możemy względem opowiedzianej historii pozostać bierni. Jest to ponownie postawione pytanie o tożsamość i postaci, i aktorki - odtwórczyni roli Judyty każe patrzeć widzom nie tylko na swoją bohaterkę, lecz także na siebie, jako na aktorkę oddającą swoją fizyczność i swój głos kreowanej bohaterce. Każe patrzeć na siebie jak na kobietę.

Magdalena Czerny
Teatralia Śląsk
Nr 11 (11)
19 marca 2012

Teatr Współczesny (Szczecin)
Friedrich Hebbel
"Judyta"
przekład: Jacek St. Buras
reżyseria: Wojciech Klemm
współpraca dramaturgiczna: Anna Czerniawska, Johanna Hoehmann
scenografia: Mascha Mazur
kostiumy: Julia Kornacka
muzyka: Dominik Strycharski
ruch sceniczny: Maćko Prusak
reżyseria światła: Adreas Fuchs
obsada: Maria Dąbrowska, Marta Malikowska (gościnnie), Arkadiusz Buszko, Marian Dworakowski, Robert Gondek, Adam Kuzycz-Berezowski, Wiesław Orłowski, Konrad Pawicki, Jacek Piątkowski, Wojciech Sandach, Przemysław Walich
muzyk: Edyta Moroz
premiera polska: 8 stycznia 2011 r.
XIV Ogólnopolski Festiwal Sztuki Reżyserskiej Interpretacje, 10-18 marca 2012 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP