zwykła czcionka większa czcionka drukuj
szukaj

Relacje i reakcje

Festiwal Atelier Polskiego Teatru Tańca służy prezentacji twórczości młodych artystów, często pierwszy raz występujących w roli choreografów. Atelier daje im szansę na własne poszukiwania ruchowych form. Tegoroczne festiwalowe premiery to dwa zupełnie różne spektakle. Karolina Wyrwał zaprezentowała czystą logiczną konstrukcję, w której dominowała forma. Zofia Jakubiec i Tomasz Pomersbach stworzyli obraz pełen mocnych kontrastów, rozedrgany i kipiący emocjami.

Double trouble POLSKI TEATR TAŃCA Poznań

Spektakl "Double trouble" jest wyczyszczony zarówno z barw (na scenie dominuje biel), jak i niepotrzebnych gestów. Sprawia wrażenie zimnego, dopracowanego w szczegółach, bez miejsca na dowolność. W warstwie muzycznej i ruchowej pojawia się motyw sterowania, kreowania. Choreografka jako pierwsza na teatralnej scenie wykorzystała kostki smart wireless. Używane przez DJ-ów, służą do tworzenia dźwięku na żywo. Kostki wykrywają swoją pozycję, umożliwiając kontrolę nad stroną dźwiękową spektaklu. Operują nimi na zmianę obie występujące w spektaklu tancerki (Urszula Bernat, Katarzyna Kulmińska) - tak że każda ma w pewnym momencie wpływ na to, co robi druga z nich. Motywy muzyczne przeplatają się i nakładają, drażnią. Chociaż są odpowiedzią na działania bohaterek i impulsem do kolejnych czynności, stanowią zaprzeczenie chłodnego spokoju, który widzimy. Ograniczony ruch, często regularny, kanciasty i urywany sprawia, że tancerki przypominają postaci z wirtualnego świata, a tajemnicza gra dźwięku, ruchu, reakcji - komputerową zabawę. Ubrane w białe sukienki i skarpetki, ostrzyżone w geometryczne fryzury, przez pierwszą część spektaklu poruszają się razem - są jak dwie lalki, a nie kobiety z krwi i kości. W sterylnym świecie, pełnym dziwnych dźwięków, ludzkie emocje zniknęły za polem gry o władzę nad stwarzaniem rzeczywistości i zimnym badaniem relacji.

Double trouble POLSKI TEATR TAŃCA Poznań

Układanka z małych kostek - zaawansowanych technologicznie instrumentów - ma swój plastyczny odpowiednik w postaci dużych sześcianów. Wykonane są z gąbki, co umożliwia ogrywanie ich przez ciała tancerek na różne sposoby, ale Karolina Wyrwał korzysta z tych możliwości konsekwentnie w ograniczonym zakresie. Bawi się jednak, nadając i odbierając im ciężar i ostrość kantów. Tak samo dwubiegunowy jest ruch: z jednej strony zrobotyzowany, z drugiej - ślizgający, z elementem nieprzewidywalności. Pod koniec spektaklu pojawia się kolorowe światło, ale znów jest ono analogiczne dla zmieniających barwy kostek smart wireless. W tej relacji bez początku i końca obie rzeczywistości są nie do rozdzielenia. Jeśli obok "ja" pojawi się "ty" - kłopot robi się podwójny.

Double trouble POLSKI TEATR TAŃCA Poznań

Choreografię Zofii Jakubiec odbiera się bardziej bezpośrednio, bo artystka serwuje nam gwałtowne emocje. Jeśli w przypadku Karoliny Wyrwał widz ma wrażenie, że dostał trochę mniej, niż mu obiecano, w przypadku spektaklu "Arytmia" zaskakuje mocne i kreatywne rozwiązanie banalnego, wydawałoby się, tematu. Tym, co zapamiętujemy najwyraźniej, jest drganie. Każdy z pięciu tancerzy ma swój własny rytm. Momenty, w których na chwilę i z ogromnym trudem udaje się doprowadzić do ich pośredniego - poprzez harmonijny, spójny ruch - czy bezpośredniego kontaktu, można policzyć na palcach jednej ręki. Każdy z tancerzy jest inny, nieproporcjonalna jest nawet ich obecność na scenie, niektóre z postaci skazane są na przebywanie na drugim planie przez większość choreografii. Początek i koniec spektaklu zamyka klamra: mimo wybuchów energii, wylanego potu, wydartych gestów - rzeczywistość sceny pozostawia sytuację niezmienną, kontakt możliwy jest tylko na chwilę, niemal przypadkiem, gdy dwa rytmy przez moment zostaną zintegrowane. Bohaterowie mają swój taneczny "motyw przewodni", charakterystyczny zestaw gestów. Całość jest bardzo cielesna: słyszymy oddech, widzimy dynamikę, czujemy wysiłek tancerzy. Nadmiarem i dysonansem może wydawać się zupełnie niepotrzebnie dodane słowo, tym bardziej że pozbawione siły i wyrazu drażni amatorszczyzną. Ruch jest ostry i gwałtowny, ale mimo wszystko choreografia pozostaje zdyscyplinowana, nie przytłacza nadmiarem mocnego ruchu, nie zostawia wrażenia popisu. Na pewno wynika to w dużej mierze z uporządkowania gestów, torów poruszania się, aktorskich zadań i funkcji każdej postaci w spektaklu.

Double trouble POLSKI TEATR TAŃCA Poznań

Kontakt z drugim człowiekiem staje się źródłem tęsknoty. Układany natrętnie stos prania czy zapach koszuli stają się fetyszem, czymś możliwym do opanowania, niewymagającym zmiany lub kompromisu. Czymś, co pozwala pozostać w swoim rytmie i czerpać przyjemność z bólu rodzonego przez oswojony brak. Kilka spotkań dochodzi do skutku, w jednym z tych zetknięć widzimy, jak rozedrgane ciało kobiety wyrywa się, wypada z ramion mężczyzny. Chcieli być razem, ale okazało się, że to za mało… Prawdziwy popis daje Katarzyna Rzetelska. Jest bardzo sensualna i promieniuje energią przytłaczającą pozostałe postaci.

Debiut Zofii Jakubiec i Tomasza Pomersbacha został przygotowany całkiem sprawnie. Warto dodać, że Zofia Jakubiec jest autorką kostiumów do obu choreografii. Twórcom udało się w dużym stopniu uniknąć banału i mimo kilku braków panowali nad emocjami, które, mimo gwałtowności, są przemyślane i ukierunkowane. Karolina Wyrwał zaproponowała przejrzystą formę, szczegółowo opracowaną, ale dobre pomysły czasem okazywały się pozbawione scenicznej siły. Warto było zobaczyć te dwie próby obok siebie; dwa zupełnie różne podejścia młodych artystów do możliwości wyrazowych ruchu.

Magdalena Kostuś
Teatralia Poznań
Nr 12 (12)
26 marca 2012

Polski Teatr Tańca (Poznań)

"Double trouble"
choreografia: Karolina Wyrwał
programowanie dźwięku: Paul Tinsley
asystent choreografa: Małgorzata Mielech
kostiumy i scenografia: Zofia Jakubiec
realizacja świateł: Arkadiusz Kuczyński
występują: Urszula Bernat, Katarzyna Kulmińska
premiera: 24 lutego 2012 r.

"Arytmia"
reżyseria i choreografia: Zofia Jakubiec, Tomasz Pomersbach
muzyka: Joanna Waluszko
kostiumy: Zofia Jakubiec
występują: Artur Bieńkowski, Zofia Jakubiec, Kornelia Lech, Lukas Lepold, Katarzyna Rzetelska
premiera: 25 lutego 2012 r.

V Festiwal Atelier Polskiego Teatru Tańca, 20"26 lutego 2012 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP