zwykła czcionka większa czcionka drukuj
szukaj

Barbie w rozbitych okularach

Jest po 22:00, a więc wszyscy grzeczni prezenterzy "Wiadomości" już dawno śpią. Są w takim wieku, że już nie boją się cieni za zasłoną. Wiedzą, że stosy ściętych drzew w lesie, nie są dziełem gryfów, że ich koty, gdy umierały, nie wspinały się po jabłonce w ogródku do Nieba. Zaczyna się alternatywna "Dobranocka" i niczego nieświadomi, wsiadają na statek, na którym już czekają: Katarzyna Kozyra, Etgar Keret i Eugenio Recuenco.

Dawno, dawno temu... ciepłe mleko, "tylko dwie strony!" do poduszki i świat bezpiecznie zamknięty w słowach dobranych przez ludzi, którzy mają na celu prawidłowy i harmonijny rozwój dziecka, można więc im zaufać. W tych historiach, mężczyźni zawsze przynoszą piękne sny, przyjaciele zawsze przybywają z odsieczą, a miś z urwaną łapką znajduje wyjście z sytuacji.

Statek dla lalek TEATR BARAKAH KRaków

Kiedyś marzyliśmy, by robić rzeczy, których nikt jeszcze nie robił. Czemu więc widza ogarnia szok, gdy na scenę wbiega rozentuzjazmowany krasnoludek, który obwieszcza tryumfalnie, że właśnie "rozdziewiczył" Królewnę Śnieżkę. Jest dokładnie tak, jak piszą twórcy spektaklu, "teraz już żadna bajka nie będzie taka sama". No ale... gdyby tak się dobrze zastanowić... jest coś w tym, przecież... ich siedmiu, ona jedna... To dopiero początek zabawy w przedszkolu Teatru Barakah.

"Ktoś jadł z mojej miseczki, ktoś się golił moją golarką." To Złotowłosa...? Z trzema misiami? Spokojnie, jest po 22:00, więc usiądźmy i pomyślmy, na spokojnie, czy Dobry Miś, jest "dobrym" kandydatem na męża? Wygląda na poukładanego młodzieńca. Wyprasowany, przykładny sweterek w paski nadaje mu formę, to dzięki niemu nie garbi się, pewnie nigdy nie wraca późno do domu, nigdy nie ma własnego zdania, nigdy nie pyskuje. Jeżeli tylko Złotowłosa przestanie ćpać i profanować rodzinną porcelanę po Babci Niedźwiedzicy, to mamy spore szanse na udany związek... Aha... W przeciwieństwie do Złotowłosej, Babcia Niedźwiedzica nigdy nie sprowadzała nikogo na noc...

Statek dla lalek TEATR BARAKAH KRaków

Nawet Baba Jaga z trudem utrzymuje linię równoległą z futryną, gdy otwiera drzwi Jasiowi i Małgosi, którzy przyszli podziwiać jej obrazy. Jej postać jest wytworem katatonicznego transu. Już nie wiadomo, czy Baba Jaga to przestraszona dziewczynka z pierwszego aktu, czy niespełniona Tamara Łempicka, a może Złotowłosa, która po urodzeniu Dobremu Misiowi dziecka-rośliny, popadła w szaleństwo? Widz przy każdym wypowiadanym słowie "obrywa" kolejnym bodźcem do myślenia. W pewnym momencie jest rozstrojony, bo nie wie, o czym myśleć w danej chwili. Czy podziwiać i lekko nie dowierzać, że w tak skromnych warunkach można aż tyle zdziałać? Czy zająć się wyłapywaniem intertekstów, które jak bańki mydlane, unoszą się nad aktorami? A może wystarczy wrócić tylko pamięcią do czasu, który nie jest przecież aż tak odległy...

Podobno Śnieżka, gdy się spije, lubi pleść bzdury - ta informacja była dotąd ukryta pod filigranowymi falbaneczkami różowiutkich sukieneczek. Widz albo to odrzuci i wyjdzie, albo zostanie i doda własne apokryfy, bo kto powiedział, że Baba Jaga nie była Gertrudą Stein, okupującą chatkę z piernika? Przecież i tak -"Świat nie jest dla dzieci".

Olga Śmiechowicz
Teatralia Kraków
Nr 2 (2)
16 stycznia 2012

Teatr Barakah (Kraków)
Milena Marković
"Statek dla lalek"
tłumaczenie: Agnieszka Cielesta
reżyseria: Ana Nowicka
scenografia: Monika Kufel
muzyka: Piotr Lala Lewicki
choreografia: Iwona Olszowska
grafika: Sylwia Wierzbowska
występują: Lidia Bogaczówna, Monika Kufel, Michał Chołka, Jan Mancewicz, Sławomir Sośnierz
premiera: 29 października 2011 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP