zwykła czcionka większa czcionka drukuj
szukaj

Emocjonalna i myślowa pustynia

Starcie sztuki tańca z historią "Małego Księcia" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego od początku wydało mi się spotkaniem ryzykownym. Niestety, nie pomyliłam się: "Desert" w choreografii Pauliny Wycichowskiej i wykonaniu tancerzy Polskiego Teatru Tańca nie tylko nie dał widzowi niejednoznacznej interpretacji i nowej perspektywy dla tej opowieści, ale zatopił ją w banale, próbując oszukać pustą semantyką ruchu scenicznego.

Desert POLSKI TEATR TAŃCA Poznań

Spektakl był wyjątkowo długi, artystom zabrakło pomysłu na twórcze ujęcie losów głównego bohatera. Kolejne sceny prezentują postaci spotkane przez Małego Księcia, które znamy z kart powieści. Jedyną innowacją staje się ich podwojenie (jak w przypadku Próżnego) czy uzupełnienie o "asystentki" (Geograf). Sam Mały Książę również jest powielony. Wcielają się w niego Tomasz Pomersbach oraz znacznie starszy, gościnnie występujący Krzysztof Raczkowski. Obok nich zawsze obecny jest Pilot (Konrad Stefański), wyróżniający się jedynie czapką i okularami. Wszyscy trzej, ubrani w identyczne stroje, stają się alter ego autora. Kolejni bohaterowie opowieści są zbyt dobitnie scharakteryzowani przez kostiumy (Adriana Cygankiewicz), ale ich ruch pozostaje bez właściwości.

Desert POLSKI TEATR TAŃCA Poznań

Taniec często rozmija się z muzyką, nie posiada jej mocy. Kompozycje Szymona Brzóski okazują się momentami samowystarczalne, mają dużo większą siłę wyrazu niż to, co towarzyszy im na scenie. Budzą emocje, podczas gdy choreografia całkowicie pozbawiona jest życia. Widać wyraźną różnicę między kreacjami męskimi i kobiecymi. Pierwsze, z partiami Małego Księcia (Pomersbach) na czele, są zupełnie nieciekawe. Choreografka nie wykorzystała możliwości Andrzeja Adamczaka (paraduje po scenie w futerku i ciemnych okularach, co w założeniu pewnie miało być zabawne, a wywołuje zażenowanie publiczności, podobnie jak scena z Próżnymi) czy Konrada Stefańskiego. Role kobiece są nieco bogatsze, ale większość młodych tancerek nie potrafiło zmierzyć się z aranżacją taneczną, ich ruch był niedopracowany, pozbawiony siły i dynamiki. Spośród wykonawców dobrze radziły sobie jedynie Katarzyna Rzetelska (Latarnik), precyzyjna i pełna wyrazu oraz Karina Adamczak-Kasprzak (Żmija). Druga z tancerek pojawia się w scenie, w której wykorzystano ciekawe efekty świetlne. Widać olbrzymią różnicę między jej umiejętnościami a tymi, które prezentowali pozostali tancerze. U charyzmatycznej aktorki uwidacznia się praca całym ciałem. Jej Żmija jest autentycznie niepokojąca.

Desert POLSKI TEATR TAŃCA Poznań

Spektakl odbył się w hali Targów Poznańskich. Na pierwszy rzut oka miejsce to stwarza idealne wręcz warunki przestrzenne. Jednak widownia została tak skonstruowana, że widzowie nie byli w stanie w pełni zobaczyć przedniej części sceny, w tym oprawy scenograficznej autorstwa Piotra Tetlaka. Specyfiką scenografii było to, że aktorzy sami przestawiali jej elementy - proste podesty i ścianki.

W spektaklu pojawia się również słowo, ale nie staje ono w żadnej sprzeczności z wymową przedstawienia, ani też w znaczący sposób go nie uzupełnia. Projekcje wyświetlane na tylnej ścianie sceny i trudne do zrozumienia, słabe aktorsko zdania wypowiedziane przez Krzysztofa Raczkowskiego pozbawione są ekspresji i głębszej refleksji. Mały Książę miotający się w Ogrodzie Róż czy chaotyczne ruchy zespołu symbolizujące samotność wśród ludzi, drażnią dosłownością.

Desert POLSKI TEATR TAŃCA Poznań

Biorąc pod uwagę wszystkie te niedociągnięcia, tym trudniej zrozumieć końcową reakcję publiczności. Owacje na stojąco stały w jawnej sprzeczności z wcześniejszym jej ostentacyjnym zachowaniem: ostentacyjnym - ziewaniem, śmiechem w momentach patetycznych, negatywnymi komentarzami wygłaszanymi w trakcie przedstawienia.

Smutkiem napawa fakt, że teatr, po ostatnich znaczących zmianach w składzie, nie potrafi zbudować zespołu z młodych tancerzy i wystawia kolejne nie do końca udane spektakle. Niecierpliwe oczekiwanie na nową choreografię, do której będzie można powracać w teatralnych wyprawach, tym razem nie zostało widzowi wynagrodzone. Po obejrzeniu "Małego Księcia" rodzi się myśl, że chyba nie warto już czekać...

Magdalena Kostuś
Teatralia Poznań
Nr 2 (2)
16 stycznia 2012

Polski Teatr Tańca (Poznań)
"Desert"
choreografia: Paulina Wycichowska
muzyka: Szymon Brzóska
współpraca dramaturgiczna: Agata Siwiak
scenografia: Piotr Tetlak
kostiumy: Adriana Cygankiewicz
video: Daniel Stryjecki
asystent choreografa: Anna Gruszka
reżyseria światła: Arkadiusz Kuczyński
obsada: Tomasz Pomersbach (Mały książę I), Krzysztof Raczkowski (Mały książę II), Konrad Stefański (Pilot), Karina Adamczak-Kasprzak (Żmija), Małgorzata Mielech (Róża), Daniel Stryjecki (Bankier), Bartłomiej Raźnikiewicz (Geograf), Karolina Wyrwał (Lis), Lukas Leopold (Pijak), Katarzyna Rzetelska (Latarnik), Katarzyna Kulmińska i Niels Claes (Próżni), Olivia Luethi (Kwiat), Urszula Bernat, Zofia Jakubiec, Kornelia Lech, Olivia Luethi (Echo, Pole Róż), Andrzej Adamczak (Król), Paweł Malicki (Zwrotniczy), Artur Bieńkowski (Kupiec)
premiera: 25 listopada 2011 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP