(Nie)dziwny zbieg okoliczności

"W świecie Arlekina" Allardyce Nicoll zwrócił uwagę na "dziwny" zbieg okoliczności, który miał miejsce w początkach siedemnastego wieku. Wówczas to w ciągu dwunastu lat pojawiły się znaczące dla dziejów dramatu i teatru zbiory tekstów. W roku 1623 wydano komedie, kroniki historyczne oraz tragedie Williama Szekspira, natomiast nieco wcześniej - w 1611 roku - pojawiły się zebrane sztuki Flaminio Scali - autora scenariuszy komedii dell'arte.1

Co łączy angielskiego dramatopisarza i twórców dell'arte? Między innymi sława - zarówno Szekspir, jak i włoscy komedianci zawładnęli artystycznym światem, zmieniając oblicze sceny: tego, co na niej prezentowane oraz sposobu postrzegania teatralnej iluzji. Triumfalny pochód nie ograniczył się tylko do ich epoki, ale trwa nadal, pobudzając do twórczej ekspresji. W teatrach wciąż pojawiają się nowe inscenizacje sztuk Szekspira, w których wyakcentowane zostają teorie, stanowiące punkt odniesienia dla inscenizatorskich interpretacji: od klasycznej już psychoanalizy Freuda, poprzez feminizm, do gender.

W przypadku dell'arte pojawiają się zarówno próby przywrócenia jej dawnej świetności (Teatr Pantakin, Giorgio Strehler), jak i wykorzystywania charakterystycznych elementów tego gatunku dla stworzenia nowych jakości, nie tylko scenicznych. Ponadto dodać należy inspirację dla malarstwa, na przykład cykl "Rodzina arlekina" Picassa, oraz filmu - tu wymienić można Braci Marx, czy też produkcje stanowiące przetworzenie wątków z dramatów Szekspira. Znamienna okazuje się być również popularność bohaterów wykreowanych zarówno przez Anglika, jak i włoskie trupy teatralne. Postaci te na stałe wpisały się w kulturalny obraz świata niejednokrotnie odrywając się od swych twórców. Spośród najpopularniejszych bohaterów wymienić można Arlekina, Hamleta, Makbeta czy też Colombinę.

"Poskromienie złośnicy"

Podane przeze mnie podobieństwa wskazują jednak na przypadkową zbieżność faktów. Zupełnie tak, jakby w jednym stuleciu, w dwóch odmiennych krajach, pojawili się artyści, których znaczenie dla sceny okazało się na tyle wielkie, że w udziale przypadła im teatralna nieśmiertelność. Głębiej jednak znajdują się podobieństwa związane z poetyką poszczególnych dzieł. To wydaje się tłumaczyć tylko jedna rzecz: INSPIRACJA - artystyczne czerpanie rozwiązań scenicznych zastosowanych w trakcie twórczej realizacji dzieła.

Piętrzenie sytuacji komicznych, poruszanie kwestii seksualności i wyartykułowanie dwuznacznych propozycji, wprowadzanie postaci sług, intryga miłosna, przebieranki i związane z nimi qui pro quo. Wszystko to, a nawet więcej, daje się zaobserwować zarówno u Szekspira, jak i mistrzów tychże sytuacji - twórców komedii dell'arte. Nie dziwi mnie zatem fakt, że w śląskiej inscenizacji "Poskromienia złośnicy" Tadeusz Bradecki wplótł elementy poetyki dell'arte (tym bardziej, że Teatr Pantakin gościł w Katowicach w ramach Ars Cameralis, a sam dyrektor artystyczny Teatru Śląskiego okazał się być sympatykiem włoskich inscenizacji).

Duże znaczenie ma sam tekst komedii. Do tego, co Szekspir w nim zawarł, reżyser spektaklu dołączył pozawerbalne elementy inspirowane komedią dell'arte. W przedstawieniu okazuje się to odgrywać znaczącą rolę, zwłaszcza w przerwach między wygłaszaniem kwestii. Wówczas to istotna staje się pantomimiczna i gestyczna interpretacja sytuacji scenicznej przez aktora. W przedstawianiu nie można było wprawdzie zaobserwować iście "arlekinowskiej" akrobatyki, niemniej jednak piętrzono pozornie banalne sytuacje. Do takich zaliczyć można scenę ściągania Petrucchiowi butów przez sługi, jak również fragmenty związane z "ujarzmianiem" niepokornej Kasi.

"Poskromienie złośnicy"

Tekst Szekspira eksploatuje również motyw przebieranek: sługi za pana i na odwrót. Ażeby zmienić tożsamość i podszyć się pod kogoś innego, wystarczy zmienić ton głosu i część garderoby. Takie zabiegi stosuje Hortensjo (Andrzej Dopierała), aby pozostać nierozpoznanym i dostać się do domu Baptisty jako nauczyciel muzyki.

Podobnie w scenografii można dostrzec pierwiastki inspirowania się komedią dell'arte. Żart, sztuczność i umowność. Poprzez umieszczenie w głębi sceny niedokładnej repliki "Narodzin Wenus" Botticellego twórcy inscenizacji odwołali się poniekąd do prospektu, na którego tle występowali włoscy komedianci. Zagospodarowanie przestrzenne w komedii dell'arte wydaje się być minimalistyczne - w obszarze gry znajdują się tylko niezbędne przedmioty. Minimalizm w zakresie scenografii i rekwizytów w inscenizacji "Poskromienia złośnicy" byłby godny pochwały, gdyby nie kilka zbędnych elementów. Do tychże zaliczyć można łóżko, kolumnę i biały materiał "kształtowany" na wzór welonu. Zostały one ograne, ale pozostały wątpliwości co do sensu ich zastosowania.

Niepoprawny dziś politycznie dyskurs o wyższości jednej płci nad drugą zyskał w spektaklu Bradeckiego wspaniałą puentę w postaci wypowiedzi Kasi. Wygłaszając kwestię o "panu i władcy", krztusi się, a słowa "grzęzną jej w gardle".

Spektakl kończy jednak zwrot Petrucchia w kierunku widowni - kolejne nawiązanie do dell'arte, a tym samym do komedii rzymskiej.

Bez masek, ale z przymrużeniem oka, umownością i artystycznymi inspiracjami. Taki spektakl można obejrzeć w Teatrze Śląskim. Dobrą decyzją reżysera wydaje się być próba wydobycia z tekstu Szekspira elementów zaczerpniętych z dell'arte, a także przeniesienie ich na sposób prowadzenia gry aktorskiej. Niemniej spektaklowi czegoś brak - być może żywszego tempa w prowadzeniu akcji scenicznej. Kunszt twórców dell'arte w tej mierze (i nie tylko) pozostaje poza zasięgiem...

Magdalena Czerny
Teatralia Katowice
8 kwietnia 2009

1A. Nicoll, W świecie Arlekina. Studium o komedii dell'arte, Warszawa 1967, s.7-9.

Teatr Śląski w Katowicach
William Shakespeare
"Poskromienie złośnicy"
przekład - Stanisław Barańczak
ppracowanie tekstu i reżyseria - Tadeusz Bradecki
scenografia - Urszula Kenar
opracowanie muzyczne - Andrzej Marko
asystent Reżysera - Zbigniew Wróbel
Obsada:
Baptista - Wiesław Sławik
Vincencjo - Roman Michalski
Gremio - Jerzy Głybin
Lucencjo - Marcin Szaforz
Hortensjo - Andrzej Dopierała
Petrucchio - Grzegorz Przybył
Bakałarz - Adam Baumann
Tranio - Artur Święs
Biondello - Dariusz Chojnacki
Grumio - Andrzej Warcaba
Vittorio - Zbigniew Wróbel
Antonio - Antoni Gryzik
Kasia - Monika Radziwon
Bianka - Jadwiga Wianecka
Wdowa - Bogumiła Murzyńska
Gabriella - Anna Kadulska
premiera: 27 marca 2009 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP