Teatr w eterze - szkic o teatrze radiowym
Część 1. Wybijanie rytmu o kolana, czyli trochę historii

Teatr radiowy przechodzi w ostatnim czasie renesans popularności. Dzieje się tak za sprawą radiowej Trójki, która co niedzielę emituje kolejny spektakl, ale nade wszystko dzięki popularyzacji teatru radiowego, jakiej niewątpliwie dokonuje Radio Tok FM. Czy to odrodzenie przekłada się na nowatorstwo formy i interesującą treść proponowanych dzieł? Warto zadać to pytanie.

Teatr Polskiego Radia istnieje niemal od 84 lat. Jego działalność rozpoczęła 29 listopada 1925 "Warszawianka" w adaptacji Alojzego Kaszyna. Początkowo dominowały adaptacje tzw. "wielkiej" literatury, w latach 1925 - 1939 realizowano głównie dzieła Wyspiańskiego i Fredry. Pierwsze słuchowiska były emitowane na żywo, dlatego ich forma była dość prosta. Pewnych efektów dźwiękowych nie można było po prostu puścić z taśmy (bo nie istniał jeszcze system emitowania nagrywania), dlatego imitowano je na różne sposoby. Justyna Berger w historii Teatru Polskiego Radia (na http://www.polskieradio.pl/teatr/historia) opisuje jak np. "przemarsz piechoty oddany był za pomocą mocnego pocierania szczotkami ryżowymi o meble, a przejeżdżająca konnica - za pomocą wybijania rytmu o kolana". Z dzisiejszej perspektywy może się to wydać śmieszne, ale wówczas nie dysponowano technologią, która pozwoliłaby np. na wychodzenie z nagraniem w plener. Bardzo zabawnie jest to ukazane w filmie pt. "Skarb" z Adolfem Dymszą, grającym tam postać Alfreda Ziółko, który specjalizuje się właśnie efektami dźwiękowymi w radiu.

Aleksander Zelwerowicz

Aleksander Zelwerowicz

Dopiero w 1928 roku ogłoszono konkurs na oryginalny utwór radiowy i w tym samym roku został on zrealizowany - był to "Pogrzeb Kiejstuta" Witolda Hulewicza. Odtąd nie tylko wyodrębnił się osobny, radiowy gatunek dramatyczny - słuchowisko, ale rozwinęła się również jego forma, szczególnie od strony akustycznej, bowiem rozpoczęto nagrywanie na dwóch planach - w plenerze i w studio. "Następowała szybka ewolucja form - oprócz słuchowisk dialogowych powstawały słuchowiska dialogowo-narracyjne, oprócz kreacyjnych - paradokumentalne i faktograficzne, reportażowe i montażowo-kolażowe" ("Encyklopedia" PWN).

W tym okresie miała miejsce ogólnopolska radiofonizacja. Radio przyciągało największych artystów: aktorów (tj. S. Jaracz, A. Zelwerowicz), pisarzy (J. Iwaszkiewicz, M. Dąbrowska), dyrygentów, kompozytorów (T. Sygietyński, J. Maklakiewicz, R. Palester), reżyserów (np. A. Bohdziewicz, M. Melina, J. Warnecki, T. Byrski). W latach 30-tych specjalnie dla radia zaczął pisać oryginalne utwory Jerzy Szaniawski: "Zegarek" (1935), "W lesie" (1937), "Służbista" i "Srebrne lichtarze" (1938), "Dziewczyna z lasu" (1939). Radio gromadziło więc najwybitniejszych twórców i dawało im wyjątkowe warunki do eksperymentów artystycznych.

W 1956 na antenie pojawił się jeszcze inny gatunek - tzw. powieść radiowa, będąca prototypem seriali telewizyjnych, a której najbardziej popularnym tytułem są do dziś "Matysiakowie" (obecnie możemy usłyszeć już przeszło 2700 odcinek tej sagi!) czy "W Jezioranach".

Jerzy Janicki

Jerzy Janicki - współautor scenariusza "Matysiaków"

W roku 1957 powstało Studio Eksperymentalne Polskiego Radia, które wyznaczyło nowe trendy w muzyce i gatunkach muzycznych, otwierając tym samym nowy rozdział w historii radia - erę muzyki elektroakustycznej. W Studio zrealizowano kilkaset pozycji muzyki do słuchowisk, filmów, spektakli teatralnych i telewizyjnych.

W latach 70-tych teatr radiowy przechodził prawdziwy rozkwit. Dramaty dla radia od lat 50-tych pisali najwybitniejsi pisarze: Ireneusz Iredyński (np. "Głosy", "Skąd ta wrażliwość", "Wszyscy zostali napadnięci"), Stanisław Grochowiak (np. "Szachy", "Chłopcy") Ernest Bryll, Jarosław Abramow-Newerly (zbiór "Pięć minut sławy", "Bajadera", "Słowik Warszawy"), Henryk Bardijewski - wieloletni redaktor PR (zbiory: "Siła przyciągania", "Pangea"), Helmut Kajzar ("Koniec pół świni") Zbigniew Herbert ("Rekonstrukcja poety", "Drugi pokój", "Lalek", "Listy naszych czytelników"), Sławomir Mrożek ("Rzeźnia", która notabene powstała pierwotnie jako słuchowisko, "Woda", "Na pełnym morzu") i wielu innych. Teksty te zaczęło publikować Wydawnictwo Radia i Telewizji w postaci autorskich tomów słuchowisk, dzięki czemu dodatkowo popularyzowano ten rodzaj twórczości. Do sukcesu teatru radiowego przyczynili się także reżyserzy radiowi (np. A. Bardini, Z. Nardelli, W. Maciejewski, R. Bobrowska, A. Zakrzewski, B. Wiernik, J. Tuszewski, Z. Kopalko, E. Płaczek, J. Owidzki) oraz kompozytorzy (A. Bloch, W. Lutosławski, M. Małecki, E. Pałłasz, E. Rudnik, W. Rudziński, J. Wasowski, Z. Wiszniewski).

Ówczesne zdobycze techniki - czułe mikrofony, rejestracja magnetofonowa, stereofonia, syntezatory dźwięku, wzbogacały estetykę i pozwalały na rozwój tego gatunku. Natomiast coraz lepsze i silniejsze nadajniki, a także miniaturyzacja odbiorników, przyczyniły się do zwiększenia zasięgu oddziaływania radia w ogóle. Pomimo poważnej konkurencji telewizji, lata 70. uznawane są za złoty okres polskiej dramaturgii radiowej, która zyskała sobie nawet miano "polskiej szkoły słuchowiska".

Teatrem radiowym fascynowali się również wybitni twórcy europejscy tj.: B. Brecht, J. Copeau, P. Eluard, H. Böll, F. Dürrenmatt, G. Grass, P. Handke, I. Bergman, S. Beckett. Ten ostatni przyczynił się szczególnie do nowatorskiego myślenia o dramacie zarówno w tym medium, jak i w telewizji. Ale o tym powiem kilka słów w dalszej części, dotyczącej estetyki teatru radiowego.

Popularność radia oczywiście malała z czasem. Wraz z rozwojem telewizji i technik wideo, słowo mówione ustępowało miejsca wszechwładnemu obrazowi, który dziś opanował niemalże całkowicie obszar kultury i komunikacji międzyludzkiej.

Cdn.

Magda Raczek
Teatralia
9 lutego 2009

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP