Konfrontacje bezsensowne

Tu nie walczy dobro ze złem. Tu nie wiadomo, o co się walczy, a i po co? Nie wiadomo. Przeciwnikami jest dwóch mężczyzn, dwie kobiety grają w tej sztuce podrzędne role pierwszoplanowe.

Jest to spektakl nietypowy. Można by opowiedzieć o walce dwóch ludzi w sposób tradycyjny, łącząc sceny, dając im z siebie wynikać. Jednak propozycja Teatru Nowego ma w sobie przewrotność. Nawiązuje nieco do tradycji teatralnej: w sposobie zapowiedzi wydarzenia jest coś z antyczności, granie twarzami do publiczności, nie aktorów, występowało jeszcze w teatrze XIX wieku. Ale tropy te prowadzą donikąd.

Versus. W gęstwinie miast TEATR NOWY Kraków

"Versus. W gęstwinie miast"

Do sztuki walki nawiązuje nie tylko tytuł oznaczający sportową konfrontację dwóch przeciwników. Zapowiedź wydarzeń to komentarz do stylu wolnoamerykanki, w której wszystkie chwyty są dozwolone, ale która de facto nie jest sportem, lecz widowiskiem, i jako takie posiada przecież wszystkie argumenty za pojawieniem się na scenie teatralnej. Zarówno stroje (mężczyźni występują w bieliźnie popularnie zwanej bokserkami), jak i wchodzenie zza kulis do kolejnych scen jak do rund w np. boksie, kojarzą się ze sportem.

Pomysł na realizację nawiązującą do sportu oraz gra aktorska, siłowa, taneczna w niezwykle interesującej choreografii skupiają głównie naszą uwagę. A są to sekwencje przepiękne. Spotkanie siostry i brata, którzy wręcz przepadają za sobą, ale gdy rozmawiają (ciałem, ruchem) o mężczyźnie, którego ona kocha, a który jest jego wrogiem, nastroje chłodną. W ten sam układ ruchów wdziera się złość, przemoc.

Bardzo ciekawe są układy kobiece. Obie bohaterki staczają się w tej historii na dno, poruszają się na podobieństwo lalek, manekinów. Ich gesty są sztywne, usztywniają się, gdy mężczyźni nimi rozporządzają. Bo nawet kochający brat Garga rozporządza swoją siostrą. Ale to przecież Chicago, dopiero początek XX wieku. Kobiety nie są wyemancypowane, ani równe mężczyznom. Zresztą, w większości, nie są takie i dzisiaj. Więc w "Versus..." przypadną im w ostateczności tak czy tak - losy dziwek.

Historia, w której dwóch mężczyzn, bogaty i biedny, "żółty" i "biały", jeden kochający drugiego, drugi pragnący być "czarnym" rozpoczyna swą walkę jeden przeciw drugiemu, nie może skończyć się dobrze.

Inga Niedzielska
Teatralia Katowice
2 maja 2009

Teatr Nowy w Krakowie
"Versus. W gęstwinie miast"
wg Bertolda Brechta
reżyseria: Radek Rychcik
choreografia: Dominika Knapik
obsada: Tomasz Szuchart (Szlink), Tomasz Nosiński (Garga), Natalia Kalita (Maria), Anna Gorajska (Jane)
premiera: 7 grudnia 2008 r.
Gościnnie w Teatrze Rozrywki w Chorzowie, 28.04.2009 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP