Sklejanie i łamanie

Międzynarodowy Dzień Tańca w Teatrze Groteska zakończył się spektaklem krakowskiego Teatru Tańca DF "Pod złamanym skrzydłem". Grupa tancerzy przedstawiła obraz lekki niczym ruch skrzydeł. Gest ten łączył również artystów podczas spektaklu.

Z mroku wyłania się samotnie tancerka w białej zwiewnej sukience. Podczas tańca, przerywanego licznymi wyciemnieniami, silnie zaznacza swoją pozycję na scenie. Jest to postać dominująca, a zarazem niepokojąca. Czasem porusza się lekko i zwinnie, zdarza się, że jej ruchy są kalekie i bolesne, lecz jedno jest pewne - jej świadomość swojego ciała i tego, co chce przez nie pokazać.

Po lewej stronie stoi stół z licznymi szklanymi naczyniami jak z pracowni alchemicznej. Z prawej natomiast tancerka rozstawia kilka krzeseł, zupełnie jakby na kogoś czekała, lecz jak dotąd pozostaje nadal sama. Na tyłach sceny tkwi kilka przedmiotów o niespotykanym kształcie. Przypominają one białe, zastygłe w przestrzeni suknie z kapturami. Gdy główna, a do tej pory właściwie jedyna, tancerka odchodzi w cień, dziwaczne kształty zaczynają się poruszać.

"Pod złamanym skrzydłem"

Dookoła słychać szepty. Z wnętrza wynurzają się najpierw ręce, które badają przestrzeń wokół siebie, aby sprawdzić, czy są bezpieczne i czy mogą wykluć się ze swoich powłok ochronnych. Wreszcie, na końcu wyłaniają się głowy. Rozpoczyna się osobliwy taniec. Postaci poruszają się, a właściwie suną po scenie jak duchy. Czyżby główna tancerka przywołała swoje wspomnienia? Twory mają ograniczone ruchy, wykonują zaledwie gesty rękami, chowają się w głąb strojów. Suknie są jakby swoistymi kaftanami bezpieczeństwa, uniemożliwiają swobodne poruszanie, ale stanowią także coś na kształt ochronnej skorupy, która nie pozwala wedrzeć się światu zewnętrznemu. Postanawiają jednak pozbyć się powłok i powoli, delikatnie zaczynają je opuszczać.

Podczas gdy główna bohaterka szykuje w szklanych naczyniach magiczny wywar, postaci tańczą. Ich taneczne popisy przypominają sposób poruszania się pierwszej, samotnej tancerki, która ma na resztę wielki wpływ. Góruje nad nimi i dominuje, wydaje się, że się jej boją, ma nad nimi władzę. Może czasem z niechęcią, lecz wykonują każde jej polecenie, bo nie mają wyboru. Chcą otrzymać przygotowany przez nią tajemniczy eliksir, walczą o niego, pragną go skosztować za wszelką cenę, traktują to jako życiodajny dar. Kobieta daje każdej postaci z osobna płynu do spróbowania i znowu zaczynają tańczyć i popisywać się przed nią. Jedna z postaci-cieni zmaga się z główną tancerką, kopiuje jej ruchy, lecz nie ma szans, gdyż tamta jest zbyt potężna.

Nie wiadomo, co dzieje się dalej. Czy eliksir leczy duchy? Czy skleja ich połamane skrzydła? Jednak po wytańczeniu ich tańca pożegnania, główna postać przysuwa białe płachty, aby twory mogły odejść. Postaci wchodzą ponownie do swoich skorup i w nich zastygają, ale po co przyszły i kim były, pozostaje tajemnicą.

Co zostałoby ze spektaklu, gdyby zabrać ze sceny przedmioty? Wirujące lekko, bez celu, błądzące postaci? W tańcu w białych płachtach zabawa formą była ciekawa, dominacja jednej bohaterki zaznaczona dość znacznie, lecz cóż więcej? Łatwo byłoby rozsypać przedstawienie, wyciągając jeden element i wszystko runęłoby zupełnie jak domino. Teatr tańca nie powinien tylko ładnie wyglądać, lecz również coś przekazywać, naturalnie nie fabułę, lecz uczucia i coś, co nieuchwytne i niewyrażalne w słowach.

Marta Goławska
Teatralia Kraków
7 maja 2009

Teatr Tańca DF
"Pod złamanym skrzydłem"
choreografia: Katarzyna Skawińska
scenografia: Grzegorz Skawiński, Andrzej Górnisiewicz
kostiumy: Grzegorz Skawiński (projekt), Marta Ornacka (wykonanie)
muzyka: Meredith Monk, Lume Lume
tańczą: Magdalena Konik, Anna Wańtuch, Barbara Wysoczańska, Anita Rachwał, Magda Śmigasiewicz, Marcelina Jóźwiak, Katarzyna Badura
Międzynarodowy Dzień Tańca, Teatr Groteska - 29 kwietnia 2009 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP