Kinoteatr

29. Warszawskie Spotkania Teatralne zainaugurowali "Aktorzy prowincjonalni" Agnieszki Holland i Anny Smolar z Teatru im. J. Kochanowskiego w Opolu. Prawie trzydzieści lat temu Holland dostała za film o tym samym tytule nagrodę FIRESCI na festiwalu w Cannes.

Oczywiście automatycznie chce się porównywać produkcję filmową i teatralną. A po drugie: szukać języka filmowego w teatralnej wypowiedzi Holland. Trudno oglądać opolskich "Aktorów..." w odcięciu od tych dwóch czynników. Chwilami przeświadczenie o - przede wszystkim filmowym - dorobku reżyserki przeszkadza i widz na siłę doszukuje się określonych środków. Układy przestrzenne wydają się wprost idealne do zarejestrowania kamerą. Ekspresja większości aktorów być może wybrzmiałaby lepiej, gdyby obserwować ich w zbliżeniach. To już jednak ułomność osoby piszącej (OS), niekoniecznie rzeczywista maniera Holland. Kolejnym zboczeniem OS, z góry założonym, za które przeprasza, jest skupienie się na jednej z reżyserek, choć spektakl ma dwie, równorzędnie ujęte w programie. Można jednak podejrzeć, że łączy je relacja mistrz-uczeń, jak choćby kiedyś Holland i Kieślowskiego. Pozostawmy to jednak w sferze domysłów.

"Aktorzy prowincjonalni"

Reżyserski duet zabiera publiczność na seans ruchomych obrazów. Pochyła widownia umieszczona na scenie Teatru Dramatycznego obraca się wokół własnej osi. Akcja rozgrywa się kolejno na tle kulis, gołych, czarnych ścian i między pustymi rzędami foteli. Meble, skromna scenografia przesuwane są za plecami widzów, gdy ci obserwują inny wycinek przestrzeni. Stałe punkty to staromodny bufet teatralny, w którym można dostać chipsy i wódkę oraz rząd toaletek w garderobie. Brakuje tylko złudzenia podglądania, podpatrywania przez dziurkę, intymności. Trudno jednak o kameralność w obszernym gmachu Dramatycznego i przy licznej publiczności.

Obserwujemy "bebechy" teatru - aktorów w bufecie, garderobie i na scenie - grających tyłem do nas, dla innych widzów. Mamy przywilej zobaczenia ich zmęczonych, zniechęconych warunkami pracy, problemami rodzinnymi. Przygotowywanie inscenizacji "Wyzwolenia" zaostrza, czy wydobywa z uśpienia konflikty i osobiste frustracje. Reżyserki konfrontują stereotyp prowincjonalnego teatru z mitem "warszawki" - aktorskiego Eldorado i krainy sukcesu. Finałowa scena bankietu po premierze przynosi głównemu bohaterowi tylko rozczarowania - traci etat, nie ma szans na zaistnienie w stolicy, odchodzi od niego żona. A mechanizm nadal utrzymuje rzeczywistość w ruchu kołowym.

Anna Byś
Teatralia Warszawa
20 maja 2009

Teatr im. J. Kochanowskiego w Opolu
"Aktorzy prowincjonalni"
reżyseria: Agnieszka Holland, Anna Smolar
scenografia: Magdalena Maciejewska
kostiumy: Katarzyna Lewińska
muzyka: Antoni Łazarkiewicz
światła: Rafał Paradowski
obsada: Zofia Bielewicz, Aleksandra Cwen, Grażyna Kopeć, Grażyna Misiorowska, Arleta Los-Pławszewska, Judyta Paradzińska, Grażyna Rogowska, Beata Wnęk-Malec, Ewa Wyszomirska, Teresa Zielińska, Mirosław Bednarek, Andrzej Czernik, Jacek Dzisiewicz, Andrzej Jakubczyk, Norbert Kaczorowski, Waldemar Kotas, Zdzisław Łęcki, Leszek Malec, Grzegorz Minkiewicz, Maciej Namysło, Łukasz Schmidt (gościnnie), Michał Świtała, Krzysztof Wrona, Bogdan Zieliński, Przemysław Czernik
premiera: 6 grudnia 2009 r.
Pokazy w ramach XXIX Warszawskich Spotkań Teatralnych.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP