Odzyskana tożsamość

Dzięki poczuciu własnej tożsamości nasze życie jest jakby pełniejsze, posiada rację bytu, daje świadomość, że istniejemy nie bez powodu. Są ludzie, którzy dali nam to życie, a my istniejemy dzięki nim. Michel Leleu zagubił swoją tożsamość, ale znalazł się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie, by odkryć ją na nowo.

Małgorzata Sikorska-Miszczuk o trudnych sprawach pisze w sposób lekki, pozytywny, chwilami żartobliwy. Inspirowała się prawdziwą historią Francuza Michela Leleu, który w Muzeum Zagłady odkrył walizkę swojego ojca. Dało to początek diametralnym zmianom w jego życiu. Odzyskał świadomość swojego pochodzenia. Historię walizki, opisaną przez autorkę, wykorzystał reżyser Piotr Kruszczyński, i tak powstał dramat "Walizka", który otrzymał nagrodę główną oraz nagrodę publiczności w konkursie "Metafory rzeczywistości 2008", zorganizowanym przez Teatr Polski w Poznaniu.

Walizka TEATR POLSKI Poznań

"Walizka"

Fabuła? Złożona, wielowątkowa, panuje lekki chaos - na szczęście twórczy. Na scenie dużo się dzieje, rozbudowana struktura nie pozwala ani na chwilę przerwać skupienia. Historię Fransua Żako opowiada nam Narrator przy wsparciu Automatycznej Sekretarki Żaklin. Jeśli mówić o wątku miłosnym, to są oni jego reprezentantami. W ogólności spektakl porusza kwestie wojny, Auschwitz i cierpienia. Główny bohater odwiedza muzeum. To ciekawe, że jedno zdarzenie, jedno wyjście z domu, i to nieplanowane, może stać się początkiem nowego życia. Znajduje tam walizkę, jak się okazuje należącą kiedyś do jego ojca, o którym wiedział niewiele. My również nie widzimy zwykłej walizki, tylko młodego mężczyznę - Pantofelnika, który odbywa przed nami przejmujący taniec życia, śmierci i poznania. Oglądamy go przez szybę, niedostępnego dla syna i dla nas, ale jest znakiem, że istniał naprawdę, nie tylko w świadomości Fransua.

Zrozpaczona Przewodniczka z Muzeum Zagłady jest odzwierciedleniem bólu i pytaniem, po co właściwie są takie wystawy? Stosy butów, walizek, okularów. Kurz historii. Tyle że z rekwizytów bezpowrotnie zmyty...

Gra aktorska? Animujący kolejne sceny Łukasz Chrzuszcz jest niezrównany. Perełka Teatru Polskiego znów jaśniała swym blaskiem. Zdaje się, że Barbara Prokopowicz jako Zrozpaczona Przewodniczka z Muzeum Zagłady jest stworzona do ról, w których rozpacz i żałość malują się na twarzy bohaterki. Tak jak w "Odwiedzinach" jest niezwykle przekonująca.

Głos, a raczej naturalna "chrypa" Barbary Krasińskiej daje popis w piosence o prawdzie. Rzuca ona cień na dalszy tok zdarzeń.

Muzyka? Paweł Postaremczak nadaje klimat przedstawieniu swoją piękną grą na pianinie. Ponadto tło stanowią francuskie przeboje, chociażby "Voyage Voyage". Efekty specjalne? Walizki są nieodłącznym elementem spektaklu. Informują o stanach, w jakich znajdują się w danej chwili bohaterowie, bądź zapowiadają kolejne wydarzenia.

Jedna walizka, a tyle cierpienia. Autorka podjęła temat trudny; o wojnie nie da się mówić bez emocji. Poznaliśmy historię człowieka, którego wojna naznaczyła przez śmierć poniesioną przez jego ojca, ale jemu podobnych były tysiące. Zrozpaczona Przewodniczka z Muzeum Zagłady przypomniała nam, by o tym nigdy nie zapomnieć i nie zamykać sterty butów, walizek i okularów w gablotach.

Patrycja Kowalczyk
Teatralia Poznań
20 marca 2009

Teatr Polski w Poznaniu
Małgorzata Sikorska-Miszczuk
"Walizka"

reżyseria: Piotr Kruszczyński
kostiumy: Jola Łobacz
muzyka, piano: Paweł Postaremczak
choreografia: Natalia Draganik
obsada:
Barbara Krasińska /Żaklin, Automatyczna Sekretarka/
Barbara Prokopowicz /Zrozpaczona Przewodniczka z Muzeum Zagłady/
Łukasz Chrzuszcz /Narrator/
Jakub Papuga /Sfrustrowany Bruno/
Paweł Siwiak /Pantofelnik/
Zbigniew Waleryś /Fransua Żako/
premiera: 14 lutego 2009 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP