Za mało tańca w tańcu

Zimno? Bardzo zimno, na dodatek ciągle pada. Nie chce się wyjść z domu do sklepu, a co dopiero powiedzieć o wyprawie gdzieś dalej. Pokusę wieczornego leniuchowania, zupełnie usprawiedliwionego fatalną pogodą, udało mi się jednak przezwyciężyć i dotarłam do lubelskiego Centrum Kultury, w którym rozpoczęło się Jesienne Forum Tańca Współczesnego. Spektakle, warsztaty, wystawa fotografii. Pierwszego dnia zaprezentowali się goście: Compagnie Sosana Marcelino z Nancy we Francji oraz Teatr Tańca Arka z Wrocławia. Czy warto było wychodzić z domu i brnąć przez kałuże?

Sosana Marcelino jest z pochodzenia Portugalką, wychowaną we Francji, dlatego swój spektakl - "SÓ" gra w dwóch językach. To przedstawienie bardziej mówione, niż tańczone. I od razu pojawia się problem, bo tylko pierwsze kwestie wypowiadane przez artystkę zostały przetłumaczone na polski. Cała reszta - a w godzinnym spektaklu pada naprawdę dużo słów - zrozumiała jest dla osób posługujących się francuskim i portugalskim jednocześnie. Ciekawe, czy na sali znajdowało się ich dużo? Nie można jednak narzekać na niedopatrzenie organizatorów, bo "SÓ", czyli z portugalskiego "Samotnie" z założenia było pozbawione tłumaczenia symultanicznego. Brzęczące portugalskie słowa miały stanowić dodatkowy symbol. Tylko czego? Chyba samotności i niezrozumienia właśnie, wynikających z bariery językowej.

Marcelino na wstępie utrudniła sobie kontakt z widzami. Na dodatek zrezygnowała zupełnie z muzyki, licząc jedynie na własny śpiew. Scenografii nie było. Choreografia natomiast więcej niż skromna - pozbawiona efektowności (co akurat nie jest wielkim zarzutem), wykonana bez dynamiki i atakowania przestrzeni. Więcej za to pracy "w parterze" - pełzania, wolnego przesuwania się wzdłuż krawędzi sceny.

Opis może prowadzić do wniosku, że to niezwykle nudne przedstawienie. Z takim przeświadczeniem wyszło wielu widzów. Da się jednak dostrzec fragmenty mocne, broniące nawet skazaną na niepowodzenie całość. Choćby początkowa scena, gdy Sosano próbuje zapanować nad opornym ciałem. Noga, z początku żyjąca własnym życiem, stopniowo nabiera gracji - prostuje się, a palce obciągają się. Oczywiście, jedna sekwencja nie ratuje spektaklu. Zawsze jednak miło dostrzec jakąś "perełkę". A już zaraz kolejne przedstawienie... Na szczęście trochę krótsze.

TEATR TAŃCA ARKA Wrocław

Teatr Tańca "Arka"
Jacek Wazelin, Jacek Gębura

Tym razem produkcja rodzima, bo z Wrocławia. Dwójka tancerzy: Anna Krych i Jacek Gębura w spektaklu o intrygującym tytule "Tańce których nikt nazwać nie chciał - NO*21". Zaczyna się ciekawie - dowcipnym monologiem o przewadze słów kończących się szeleszcząco ("miłość", "radość") nad tymi o końcówce twardej ("krowa", "stół"). Mężczyzna w czerwonej koszuli kończy, milknie na chwilę i zaraz zaczyna śpiewać, wydając z siebie komiczne dźwięki. Halo, ale gdzie taniec?

Jest i taniec. Najpierw solo, dopiero na koniec w duecie. Gębura korzysta nie tylko z technik tańca współczesnego, ale też elementów hip hopowych. Bardziej tradycyjna w ruchu jest jego partnerka, której trzeba niestety zarzucić brak lekkości. Ciekawie za to wyglądał kończący spektakl duet z efektownymi podnoszeniami. Artyści sprawiali wrażenie bardzo zgranych, choć osobno prezentują zupełnie inny rodzaj ruchu i energii na scenie. Z drugiej strony, może właśnie kontrast tanecznych osobowości dał tak intrygujący efekt.

Podsumowując wieczór - zbyt mało tańca na Forum Tańca. Udało się jednak uchwycić kilka scen, dla których być może warto było wyjść z domu, ryzykując przeziębienie.

Anna Byś
Teatralia Warszawa
1 października 2008

Compagnie Sosana Marcelino (Nancy, Francja)
Solo "SÓ"

choreografia i wykonanie: Sosana Marcelino

Teatr Tańca Arka (Wrocław)
Z cyklu "Tańce których nikt nazwać nie chciał - NO*21"

reżyseria ruchu: Jacek Gębura / Anna Krych
ruszają się: Jacek Gębura / Anna Krych
dźwięki: Paweł Romańczuk

Pokazy w Sali Nowej Centrum Kultury w Lublinie w ramach Jesiennego Forum Tańca Współczesnego, 19.09.2008 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP