Ciało stygmatem istnienia

Utarło się, że "Alicja w krainie czarów" i "Alicja po drugiej stronie lustra" to literatura dla dzieci. Tymczasem, jak mieliśmy okazję przekonać się podczas premiery "Alicji" w Teatrze Dramatycznym, jest to opowieść, która nawet dorosłych potrafi bawić i... niepokoić.

I to wcale nie dlatego, że Paweł Miśkiewicz użył jakiegoś szczególnego klucza interpretacyjnego, "uwspółcześnił" "Alicję...", zaaranżował ją na potrzeby dorosłych, wprowadzając seks i przekleństwa, czy wreszcie wydobył sensy filozoficzne i zrobił przedstawienie na miarę Teatru Głębokiej i Poważnej Refleksji. Nic z tego. Zaprezentował nam zupełnie bajkowy, kolorowy, przerysowany świat i chyba jedyne, co odrzucił z poetyki teatru dla dzieci, to doklejanie aktorom kocich wąsów, zajęczych uszu i puszystych ogonków. A mimo to, a może właśnie dlatego, dzieła Carrolla przemówiły do nas, dorosłych, w pełni.

"Alicja" Miśkiewicza jest kompilacją obu powieści, opowiadających o losach małej dziewczynki, która znalazła się w baśniowym, nierealnym i groteskowym świecie. Świecie na opak, w świecie lustrzanego odbicia, gdzie rządzi się alogicznymi prawami, gdzie dżem jest co drugi dzień, ale nigdy nie ma drugiego dnia, a pełno dziwacznych stworzeń filozofuje na najpoważniejsze tematy. Całość jest mocno skrócona w porównaniu do tekstów oryginalnych, ostatecznie jednak rysuje się sensownie, zwłaszcza, gdy posiada się choćby znikomą wiedzę na temat losów Alicji. Spektakl ładnie się zamyka - sceną podpatrywania "pierwszej" strony lustra, a specyficzny klimat powieści utrzymuje się dość długo. Jednak, niestety, nie do końca spektaklu. Mam duży żal do reżysera za niewykorzystanie w pełni scenograficznej przestrzeni, za niedopracowanie Czerwonej Królowej i za zatracenie niesamowitego nastroju, jaki udało mu się stworzyć na początku.

Alicja TEATR DRAMATYCZNY Warszawa

"Alicja"
Krzysztof Dracz

Fantastyczna scenografia - długie, szerokie wnętrze wagonu kolejowego, odrealnione, czerwono - żółte, z jednej strony zamknięte szeregiem przepastnych foteli, z drugiej ograniczone barowymi blatami, daje naprawdę niesamowite możliwości - tymczasem reżyser skupia się na umieszczonych na końcu drzwiach, przez które wprowadza i wyprowadza postaci trochę na wzór jasełek. Świetnie rozpoczęte przedstawienie z wartką, kolorową akcją, magicznie surrealistyczne, wraz z upływem czasu, staje się męcząco niedoświetlone (im bliżej końca, tym mniej światła) i monotonne. Cięte, zabawne kwestie filozoficzne zostają zastąpione sentymentalnymi prawdami, rozmywa się ruch sceniczny.

Niemniej, ogólne wrażenie po spektaklu jest pozytywne. Chyba głównie za sprawą Barbary Krafftówny oraz jej scenicznej partnerki - debiutującej Klary Bielawskiej, które stworzyły niezwykłe, niecodzienne kreacje, czyniąc wspólnie postać Alicji pełną i głęboką, oraz serwując nam niebanalne studium o dojrzewaniu kobiety. Obok nich Krzysztof Dracz, który ujmująco wcielił się w kota. A skoro mowa o kocie, to nie mogę nie wspomnieć o zastosowanej podczas spektaklu klasycznej, starej, dobrej, teatralnej zapadni, która wywołuje efekt bardziej zaskakujący niż najbardziej skomplikowane i nowoczesne aranżacje cyfrowe.

Pojawia się tylko pytanie, czy "Alicja" mieści się w tematyce festiwalu, czy hasło "Stygmaty ciała" ma w niej swoje uzasadnienie? Absolutnie tak. Miśkiewicz przedstawia nam egzystencjalne prawdy i zagadki - ciało i psychikę poddane autoanalizie, samoświadome, skupione wokół własnego istnienia. Samo sobie zadające pytanie: kim jestem? I udzielające jedynej prawidłowej odpowiedzi: mną. Wrzuca ciało w świat pozbawiony przestrzeni, bądź wyposażony w nią w sposób całkowicie umowny, jakby naszkicowany tylko i zmusza je, by się tam odnalazło. Stawia w obliczu czasu i pokazuje, jak jest wobec niego bezsilne, co wymownie podkreśla różny wiek aktorek, grających Alicję.

Katarzyna Mazur
Teatralia Warszawa
16 października 2008

Teatr Dramatyczny w Warszawie
"Alicja"
na podstawie powieści Lewisa Carrolla
scenariusz: Paweł Miśkiewicz, Dorota Sajewska
reżyseria: Paweł Miśkiewicz
scenografia: Barbara Hanicka
dramaturgia: Dorota Sajewska
muzyka, aranżacje i realizacja nagrań: Kuba Orłowski, Fabian Włodarek
światło: Wojciech Puś
przygotowanie wokalne: Ola Troczyńska-Rucińska
koordynator ruchu scenicznego: Michał Chmielewski
asystentka reżysera: Małgorzata Głuchowska
obsada:
Barbara Krafftówna (gościnnie) - Alicja
Klara Bielawka - Alicja
Katarzyna Figura - Czerwona Królowa
Joanna Szczepkowska - Biała Królowa
Krzysztof Dracz - Kot z Cheshire
Łukasz Lewandowski - Biały Królik
Władysław Kowalski - Zając
Henryk Niebudek - Suseł
Joanna Drozda - Kucharka
Marcin Bosak - Dum
Piotr Polak - Dee
Kumotry: Barbara Adamczyk, Krzysztof Adamczyk, Michał Chmielewski, Fedor Gwiazda, Marek Kulka, Irena Kuźbik, Zbigniew Kwiatkowski, Katarzyna Li-U-Fa, Wiesław Mierzwicki, Bogdan Mucha, Zdzisław Niemeczek, Zygmunt Okowiński, Wiesław Podgórski, Mirosław Zgierski
premiera: 14 października 2008r. w ramach Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego WARSZAWA CENTRALNA 2008 "Stygmaty ciała"

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP