Naznaczony Warszawą Centralną

O tym, że teatr może być też kinem, mogliśmy przekonać się nie raz, czy nawet nie dwa razy, a nawet nie trzy. Festiwal Warszawa Centralna zorganizowany w Teatrze Dramatycznym jest doskonałym połączeniem tych dwóch dziedzin sztuki. Filmy krótkometrażowe są ozdobą festiwalowej rutyny. Niestety, nie było tak w przypadku "Balcan Erotic Epic". Historia płodności przedstawiona w formie zabobonów, mitów została w tym piętnastominutowym filmie "zgwałcona" do nieprzytomności. Sfera intymna potraktowana z dawką ironii, zbyt przesadnej i niepotrzebnej.

Film swoją formą przypomina reklamy, nadawane w późnych godzinach nocnych. Narratorka (reżyserka filmu - Marina Abramović) opowiada "seksownym" głosem, co będą przedstawiały kolejne niesmaczne sceny. Wszystko zaczyna się od słów: ""kobiety na Bałkanach wierzyły... mężczyźni na Bałkanach wierzyli" i krótka scenka, przedstawiająca te właśnie obsceniczne wierzenia. Nie chcę opisywać tych scen, bo ciężko jest recenzować film, który tak naprawdę kipi seksem i nic poza gołymi kobiecymi piersiami "ugniatanymi" i kierowanymi ku niebu nie pokazuje. Dwie sceny, które wydają się być totalnym hardcorem, zostały zaprezentowane w postaci skromnej animacji - jeśli zagrane by to było przez aktorów, podejrzewam, że większość widowni mogłaby tego nerwowo nie wytrzymać i mieć czasową umysłową blokadę. Ale skoro tak było na Bałkanach, to mówiąc kolokwialnie i niezwykle luźno "jeździli po bandzie".

Balkan Erotic Epic

"Balkan Erotic Epic"

Tradycje i rytuały zawsze budzą kontrowersje, a człowiek, który z natury jest podglądaczem z przyjemnością przyjmuje to, co mu serwują w kin... w teatrze. Abramović zabawiła się konwencją, przez co "wywierciła" o jedną dziurę w moście za dużo (kto oglądał film ten będzie wiedział, o co chodzi). Dzisiaj cielesność w kinie czy teatrze nie razi tak bardzo, jak kiedyś, ale tylko wtedy, gdy ma to jakiś sens, gdy ta czy inna scena była potrzebna. Zamierzeniem reżyserki było ukazanie z przymrużeniem oka bałkańskich tradycji seksualnych, które dzisiaj już nie są aktualne. Jeśli ktoś myślał, że film będzie podręcznikiem na udany seks, grubo się pomylił. Twórcy filmu postąpili zgodnie z zasadą: nie wiedziałem, co z aktorem zrobić, więc go użyłem.

Nie wiem, czy to jakiś mój festiwalowy pech, że podczas Warszawy Centralnej trafiają mi się takie "arcydzieła", które naznaczają mnie bolesnymi stygmatami. Krew leje mi się z dłoni na klawiaturę, gdy muszę pisać tekst o czymś, co podczas oglądania zburzyło mój wizerunek szeroko rozumianej sztuki. Pewnie takie było zamierzenie twórców festiwalu, by od czasu do czasu wbić głęboko szpilkę w umysł widza, aby nie rozmawiał o pięknie a brzydocie.

Seksuolog Lew Starowicz twierdzi, że średnio stosunek trwa 7 minut - w przypadku tego filmu trwał trochę dłużej, ale obyło się bez szczytowania.

Dominik Ferenc
Teatralia Warszawa
24 października 2008

Balkan Erotic Epic
reżyseria i narracja: Marina Abramović
Film zaprezentowany 22.10.2008 r. w Teatrze Dramatycznym w ramach Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego WARSZAWA CENTRALNA 2008 "Stygmaty ciała"

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: | projekt i administracja strony: | projekt logo:
SITEMAP